sobota, 23 lutego 2008

Na Pierwszy Rzut Oka Vol.1

Postanowiłem wprowadzić tego typu notki które, będę dawał dość często, na pewno ze dwa razy na tydzień, rzecz polega na recenzji danej serii tylko i wyłącznie na podstawie openingu, a później weryfikacji po obejrzeniu danej serii.
Na początek Tetsujin 28-go, który jest Remakiem Tesujina 28 pierwszego wielkiego mecha
Rok Prudukcji: 2004
Liczba odcinków: 26
Opening


Hmm, jestem mile zaskoczony :D, naprawdę, spodziewałem się kolejnego gniota, który żeruje na popularności swojego znakomitego poprzednika (jak Gundam Seed czy 00 Gundam).
To co mnie mile zaskoczyło to animacja, stosunkowo orginalna animacja z którą się spotkałem w filmie Metropolis opartym o dzieło Osamu Tetzuki nazywanego bogiem mangi, kolejnym miłym szczegółem jest klimat odpowiadający orginalnemu Tetsujinowi rodem z rewolucji przemysłowej czy dzieł pana Tetsuki, muzyka początkowa to orginalny theme z pierwszego Tetsujina kolejny wielki plus, śmieszni przestępcy w kominiarkach i przeciwnicy pana numeru 28 :), szczególnie rozbawiła mnie wielka tabletka o imieniu Monster, główny bohater zapewne jest jakimś sprytnym cwaniaczkiem, a komisarz policji to taki dobry wujek :P, niedługo zamierzam obejrzeć tę serie i zweryfikuje te krótką notkę, na zachętę wstępna ocena: 8 Tetsujinów :P

1 komentarz:

Paweł Matyjewicz pisze...

No ta seria wydaje się być interesująca. Opening i styl dużo ciekawsze niż przy poprzedniej notce. Mam tylko małą prywatną prośbę. Ogranicz nieco pisanie emotek w tekście. Czasami przez to czyta się go mało przyjemnie. To oczywiście moja prywatna opinia.